Płatne gry VS FreeToPlay – co bardziej opłaca się graczom, a co twórcom?

p2w vs free2play

Każdego roku w sklepie Google Play pojawia się coraz więcej nowych gier i aplikacji. Aby pobrać część z nich, należy zapłacić za nie określoną, zazwyczaj niewielką sumę pieniędzy. Większość gier jest jednak dostępna za darmo w modelu biznesowym Free to Play. Spróbujmy się zastanowić, która z tych opcji jest bardziej opłacalna dla graczy, a która dla deweloperów gier.

„Klient płaci, klient wymaga”

Gier, za które musimy zapłacić jest w sklepie Google’a naprawdę sporo. Większość z nich to mobilne wersje znanych marek lub niezależne gry indie, które stały się popularne. Zazwyczaj za grę należy zależy zapłacić maksymalnie 25 złotych, choć niekiedy zdarzają się droższe tytuły. Jeżeli jednak zdecydujemy się na zakup, to poza znakomitą zabawą na długie godziny otrzymamy też gwarancję, że w grze nie znajdziemy uciążliwych i natrętnych mikrotransakcji, gdyż twórcom nie przystoi psuć w ten sposób gry, za którą gracze wcześniej zapłacili.

Gra (teoretycznie) darmowa, czyli Free to Play.

W przypadku gier darmowych, tak zwanych Free to Play sprawa prezentuje się zgoła odmiennie. Tutaj nie trzeba płacić za grę przed jej pobraniem, jednak zamiast tego w grze pojawiają się mikropłatności i reklamy. Czasami zakupy w grze pozwalają nam zaopatrzyć się tylko w rzeczy o charakterze czysto kosmetycznym (jak np. skórki) czy pomagającym nieco szybciej rozwinąć naszą postać.  Dość często, zwłaszcza w przypadku gier mobilnych chciwy wydawcy idą o krok dalej i sprawiają, że gra z modelu Free to Play przechodzi na…

Pay to Win – płać, aby wygrać

Znienawidzony przez graczy model biznesowy. Gry dystrybuowane w nim robią wszystko, aby wyssać z nas zawartość naszego portfela. Mechanizm działania takich produkcji jest niezwykle prosty: jak najbardziej ograniczyć możliwości gracza i uprzykrzyć mu zabawę z grą licząc na to, że bazując na czynniku uzależnienia i głupoty zdecyduje się np. na zakup wirtualnej waluty.Oczywiście, da się grać w takie gry bez płacenia i cierpliwie znosić żmudną i nudną pracę w postaci zdobywania min. części do ulepszenia naszego auta. Dla takich zapalonych graczy powstały tzw. Pay Walle – „ściany”, których nie obejdziemy bez płacenia.

Podsumowanie

Moim zdaniem, graczom bardziej opłaca się mimo wszystko kupować gry płatne, zamiast korzystać z mikropłatności w grach darmowych. Za niewielką opłatę dostajemy wspaniałą grę i wiele godzin zabawy bez reklam i innych sztucznych ograniczeń, a w dodatku wspieramy ulubionych twórców. Jeśli o nich chodzi, to paradoksalnie model darmowy im się bardziej opłaca. Dzięki niemu znacznie więcej osób kupi tę grę, a zawsze przecież znajdzie się jakiś zapaleniec, który kupi wirtualną walutę i różne tego typu gadżety. Właściwie, jedyną zaletą modelu darmowego jest to, że możemy potestować grę zanim na dobre zaczniemy zabawę z nią. Poza tym jest to jednak pic na wodę, na którym daleko nie zajedziemy. Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii? Napiszcie w komentarzu! Nie zapomnijcie dać lajka oraz zajrzeć na nasze social media, gdyż bardzo motywuje nas to do dalszej pracy. Dzięki!